Marsz - kto przeciw komu?

Diana Golec | Test | 2013-11-12

11 listopada to już nie tylko flaga biało-czerwona, to również ogień i dym. Kto tutaj jest przeciwko komu? Skąd ten dym? – te pytania pojawiają się dzisiaj w głowach tych, którym faktycznie zależy na Polsce.

Ucieszyły mnie pojawiające się dzisiaj na portalach społecznościowych głosy pobrzmiewające zdziwieniem. Nawet zaryzykowałabym stwierdzenie, że były to głosy pewnego żalu. Te osoby chciały iść w marszu, by pokazać swoje przywiązanie do ojczyzny. Tymczasem pojawili ci, o których Jakub Szymczuk na gosc.pl pisze: „bydło w kominiarkach”, dodając kilka szczegółów: „łyse pały, czarne dresy, pośród kominiarek z trupimi czachami, nieskalane intelektem spojrzenia, picie wódki i wciąganie mefedronu lub innych narkotyków w bramach”.
I jedni i drudzy chcieli zademonstrować swoją polskość. Różnią się jednak istotnie w swej wizji polskości! Dym nie podoba się tym, którzy chcą Polski bez zasłoniętych twarzy, bez podpaleń i konieczności interwencji policji. Oni nie oceniają: ten winny, tamtego ukarać. Oni po prostu pytają: dlaczego? Po co to?

Ocenę zjawiska pozostawili stacjom telewizyjnym, które natychmiast wyznaczyły winowajców, opierając się na liku uogólnieniach (żeby nasz system sądownictwa mógł kiedyś tak sprawnie działać!). Oskarżenia o podpalenia pod ambasadą Rosji oraz spalenie tęczy na Placu Zbawiciela padły pod adresem uczestników Marszu Niepodległości, który przeszedł od placu Defilad, przez plac Konstytucj, ulicę Belwederską, pl. Na Rozdrożu, aż do Agrykoli.
Sprostowania udzielił dzisiaj na spotkaniu z dziennikarzami Prezes Młodzieży Wszechpolskiej Tomasz Pałasz, organizator Marszu Niepodległości: „Nie możemy wziąć odpowiedzialności za to, co się działo przed rosyjską ambasadą - oświadczył - Kilka incydentów nie powinno definiować Marszu Niepodległości, który okazał się ogromnym sukcesem. Robimy pożyteczną robotę”.
„Opowiedzieliśmy się po raz kolejny za polską suwerennością, wypowiedzeniem traktatu lizbońskiego, zachowaniem polskiej waluty, wyższością polskiego prawa konstytucyjnego nad unijnym” - dodał Artur Zawisza.
Oznacza to, że organizatorzy odcięli się od grup podpalaczy, nie zaliczając ich do uczestników marszu. Wydano nawet pisemne oświadczenie, z którego możemy się dowiedzieć istotną rzecz na temat wczorajszych incydentów: „Niektóre, jak pożar tęczy na pl. Zbawiciela, miały miejsce w obszarach, którymi Marsz w ogóle nie przechodził, dlatego wiązanie ich z naszym zgromadzeniem uważamy za bezzasadne” - napisano.

Mimo to ratusz obarczył organizatorów kosztami za zniszczenia dokonane podczas marszu w wysokości 120 tyś. Tomasz Pałasz zapowiedział z kolei skargę do sądu za rozwiązanie marszu. Zarządzenie to wydał ratusz na wniosek policji, której zwarte szeregi otoczyły uczestników marszu.
Oto krótka relacja jednego z uczestników: „kiedy nas wzięli z dwóch stron kordonami z przodu i z tyłu, to było tak ciasno, że nie dało się nigdzie pójść na boki, a oni jeszcze kazali nam się rozejść jak nie mieliśmy gdzie pójść”. Nie dziwi więc, że marsz się nie „rozszedł” a chuligani nadal grasowali na jego obrzeżach (i nie tylko) siejąc zniszczenia.
Ucierpiała nie tylko nieszczęsna tęcza – kość niezgody wielu warszawiaków oraz kabina wartownicza przy ambasadzie. Niszczono także samochody, pasy zieleni, przystanki, a nawet znaki drogowe.

Pytanie brzmi: co chcieli wskórać pseudonarodowcy? Podpalenie tęczy ma pewnie załatwić sprawę z działalnością homolobby w Polsce. Nękanie ambasady Rosji to niechybnie odwet za Smoleńsk, ale samochody warszawiaków, a znaki drogowe?

Nie takiej Polski chcą narodowcy, którzy na marsz przyszli z napisami „Bóg, honor, Ojczyzna”. Oni również nie zgadzają się, by rządziło nami homolobby, oni także żądają prawdy w sprawie Smoleńska. Idą jednak drogą pokoju, a nie ognia.

Diana Golec

Udostępnij w : Wyślij znajomemu
Dodaj komentarz

Tytuł

Podpis

Treść



Partnerzy naukowi:

WSB-NLU
Centrum JP2

Partner fundacji:

Bank PEKAO SA


Patroni:

PC World Komputer Przewodnik Katolicki

Wsparcie modlitewne:

Karmelitanki Bose


© Fundacja "Opoka" 1997-2017